Link 05.11.2011 :: 10:19
Komentuj (4)mijają lata, a ja wciąż tak dziwnie smarkata.
Link 25.01.2009 :: 20:47
Komentuj (5)siadam z kieliszkiem wina przy wyjściu na taras. spokojnie wpatruję się w przejeżdżające samochody, w tle śpiewa trochę mdła Różyczka. nie jest zimno, nie jest ciepło.
jest spokojnie.
przede wszystkim spokojnie.
Link 26.03.2008 :: 00:16
Komentuj (1)zanurzam czubek nosa w żółtym tulipanie, marszczę oczy. a czerwień taka ładna, dlaczego nie czerwień? przecież czerwień to miłość, no tak. to takie proste.
czy nasze dzieci będą takie same jak my? to znaczy, twoje i moje, bo przecież nie nasze. ignaś, piotruś, wisia - nigdy w życiu.
mrówki uprawiają nocny jogging po mojej głowie, schodzą pod powieki. maligna, maligna, jestem naiwna niczym zgnilizna. spadamy ze schodów, zawstydzony nos pluje krwią.
znów zakwitną kasztany, będę przyłóż do rany.
jak przeżyję hoszpital.
kurtyna.Link 19.03.2008 :: 08:37
Komentuj (13)ależ kochany, tak nie możesz. stawiasz tezę i bronimy lub obalamy. ależ teza nie może być prawdziwa, zrozum. gdyby teza była prawdziwa, to by się prawdą nazywała. aj, idź serdeńko, bo cię trzepnę.
przy rozłupaniu główki na pół, z mózgu wychodzą małe, obrzydliwe szczurki. mówią: zagramy i damy sobie siana.
nigdy więcej, nigdy więcej.
/on anioł, a ona trochę wrak.
Link 17.03.2008 :: 23:20
Komentuj (0)C'est une chanson qui nous ressemble.
Toi, tu m'aimais et je t'aimais
Et nous vivions tous deux ensemble,
Toi qui m'aimais, moi qui t'aimais.
Mais la vie sépare ceux qui s'aiment,
Tout doucement, sans faire de bruit
Et la mer efface sur le sable
Les pas des amants désunis.
Edith Piaf "Les feuilles mortes"
coś w tym wszystkim jest...
Link 16.03.2008 :: 21:28
Komentuj (13)obcasami posiadającymi skromne dziesięć centymetrów, zabijam przerażające pająki w moim łóżku. królewskie zwycięstwo przypieczętuję trzema kroplami zielonej krwi na nieskazitelnie białym prześcieradle. korony triumfują na stronach lokalnych gazet, dzień dobry, dzień dobry.
puk puk, panie strach.
tout est étrange. très très étrange.
Link 13.03.2008 :: 01:33
Komentuj (5)zamieszkamy w lesie z beczką czerwonego wina. na zawsze. nigdy nie wyjdziemy, nigdy nikomu się nie pokażemy.
pukaj i ja. ja i pukaj.
czerwone wino.
las, las.
taaak.
Link 12.03.2008 :: 22:16
Komentuj (3)opuszkami palców bębnię w szyby atakowane gwałtownymi podmuchami wiatru i okrzyczane kropelkami deszczu. wychodzę boso na taras, siadam pod ścianą i opieram głowę o zimny, drapiący mur. by deszcz zmył wszystko.
wszystko.
w s z y s t k o .
Link 10.03.2008 :: 19:08
Komentuj (3)drżącymi skostniałymi opuszkami palców próbuję masować skórę głowy. trochę wszystko boli, trochę jest smutno, trochę targają mną nerwy.
puszam mydlane bańki prosto w stronę słońca, bawię się miętowymi podmuchami z moich ust, nos zanurzam w kielichu malutkiego czerwonego tulipana.
dłonie chowam w rękawy swetra, błąkam się po tarasie szukając wyjścia, wpadam w furię na widok kawy spływającej ze stron książki, płaczę na widok stłuczonego talerza.
nie jestem już słodka, nie jestem słona, gorzka, kwaśna. stałam się mdła. mdli mnie na swój własny widok, smak.
śnię o masażu.
Link 10.03.2008 :: 01:12
Komentuj (0)requiem for a dream.
późno już.
chodźmy spać.